Rok 2017 dla VR-u był przewidywany jako rozwojowy i sprzedażowy skok.

Spodziewano się spadku cen sprzętu, na pewno też jakiegoś odważnego ruchu ze strony któregoś z gigantów - większość ekspertów stawiała na wykupionego przez Facebooka Oculusa. Spodziewano się, że sprzęt do VR, nieco bardziej zaawansowany niż Samsung Gear VR zagości w domach użytkowników. Spodziewano się też, że studia deweloperskie projektujące gry i aplikacje w wirtualnej rzeczywistości zaczną zarabiać kosmiczne pieniądze. Wiemy już czego się spodziewano, teraz rzućmy okiem, co 2017 przyniósł dla VR.

Oculus zapłacił

Rok zaczął się głośną sprawą przegranej sprawy sądowej Oculusa. Firma ZeniMax jeszcze w 2014 roku pozwała twórcę Oculus Rift, Palmera Luckeya, a także całą firmę Oculus VR zarzucając twórcom Oculus Rift kradzież własności intelektualnej oraz twierdząc, że projekt bazuje na fragmentach kodu źródłowego, który jest własnością i był testowany ZeniMax zanim Luckey zaczął pracę nad swoim projektem. Roszczenia były wysokie; przedstawiciele ZeniMax wnieśli o odszkodowanie w wysokości 4 miliardów dolarów, a także wstrzymanie sprzedaży Oculus Rift. Ostatecznie w styczniu 2017 zapadł wyrok sądu - firma Oculus VR została uznana za winną zarzucanych czynów i wezwana do wypłaty odszkodowania w wysokości 500 milionów dolarów. Niedługo po tej aferze Palmer Luckey, założyciel i twórca pierwszego headsetu Oculus podjął decyzję o opuszczeniu swojej firmy. Oculus VR został więc osierocony, a pełną opiekę nad firmą przejął Facebook, który 3 lata wcześniej wykupił Oculusa.

Windows Mixed Reality - kolejny duży gracz

Rok 2017 to jednak nie tylko złe wieści - jest też trochę tych dobrych. Ciekawym projektem, który pojawił się w minionym roku jest Windows Mixed Reality. Jest to interesujący projekt Microsoftu stanowiący konkurencję dla obecnych liderów - Oculusa i HTC. Co interesujące, Microsoft przygotował jedynie platformę i nie zdecydował się na wypuszczenie własnego headsetu. Opracowany został jedynie model referencyjny, z którego skorzystały takie firmy jak Acer, Lenovo oraz Dell. Wszystkie gogle dostępne na rynku mają dokładnie tę samą specyfikację, odróżniają się tylko designem i detalami. To, co wyróżnia Windows MR na tle konkurencji to system trackingu, którym zajmuje się wbudowana kamera, a także dość atrakcyjna cena, czyli około 400 dolarów. Rozwiązanie interesujące, czekamy na polską premierę.

Wojna cenowa ukłonem w stronę konsumenta

No właśnie atrakcyjne ceny - w 2017 roku producenci sprzętu VR prawdopodobnie zorientowali się, że ceny headsetów nie pozwalają na to, aby stały się one standardowym wyposażeniem domu, jak komputer czy telewizor. Zaczęły się obniżki cen - HTC Vive stoczyło ostrą wojnę cenową z PlayStation VR doprowadzając do spadków o nawet 30%. 600 dolarów to jednak nadal za dużo dla przeciętnego Kowalskiego. Tym bardziej, że wybór aplikacji do VR nadal jest niewielki, a samo korzystanie ze sprzętu wiąże się z nieco skomplikowanym rytuałem. Nie wspominając już o konieczności posiadania naprawdę mocnego komputera.

Pozostańmy optymistyczni!

Krótko mówiąc - można by powiedzieć, że 2017 rok nie był najlepszy dla VR. My jednak, zupełnie subiektywnie się z tym nie zgodzimy. W ostatnim roku zaprojektowaliśmy i wypuściliśmy na platformie Steam dwie gry dedykowane dla HTC Vive - VR Crane Master oraz VR Darts Zone. Spokojnie możemy powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni ze sprzedaży i zainteresowania. Dlatego apelujemy do wszystkich czarnowidzów, żeby nie skazywali wirtualnej rzeczywistości na porażkę, bo to technologia z ogromnym potencjałem. A my, nie chwaląc się, potrafimy go wykorzystywać.



AR

ARmia przyszłości

VR

VR - co jeszcze, jeśli nie rozrywka?

Jaką grę mamy dla Ciebie stworzyć?

Napisz do nas